Samokontrola
Umysłu cz.1
Przed czytaniem radzę zapoznać się jeszcze z artykułem "Stany
umysłu" :)
Taak, ale co to jest ta samokontrola? Ogólnie rzec biorąc
jest to metoda służąca do rozwijania zdolności naszego umysłu,
opracowana przez Jose Silve, na niej opiera się ten artykuł.
Bo przecież możemy kontrolować własny umysł, czyż nie? Dlaczego
nie? Przecież w nim jest nasze poczucie własnego Ja. Możemy
ulepszać nasze zdolności umysłowe poprzez medytację i wizualizację
i pobudzić naturalne zdolności, które są w każdym człowieku
np. telepatię, telekinezę, jasnowidzenie, oobe, LD! Możecie
je nazywać jak chcecie, paranormalne itp... ale nie tylko
tą praktyką wzbudzimy zdolności paranormalne, a co z optymizmem,
idealnym wręcz samopoczuciem, uzdrawianiem? Ciekawe co nie?
I działa, ponieważ sam wpływasz na swój umysł, możesz zapanować
nad swoim umysłem!
Jeżeli przeczytałeś "Stany
umysłu" przejdź dalej,
Zacznijmy od medytacji, nie jest to jakaś wielka tajemnica
znana niewielu ludziom na świecie, możesz ją łatwo praktykować.
Medytacja jest właściwie świadomym przebywaniem w alfa lub
theta. Jestem pewien, że kiedyś już medytowałeś, nie jest
ci to obce, po prostu o tym możesz nie wiedzieć. Może to być
żarliwa modlitwa, chwila spokoju i odpoczynku po ciężkim dniu,
chwila zadumy. Podczas medytacji odczuwamy całkiem nowe doznania,
nie ma sposobu żeby zabrać złość lub cokolwiek negatywnego,
gdy tak się stanie, medytacja zostanie przerwana. Wraz z dłuższym
czasem praktykowania medytacji złe stany zaczną nawet wymierać
z beta (codziennego życia, stan pełnego otrzeźwienia). Na
prawdę, dzięki medytacji można się zmienić i to najlepsze,
i co najważniejsze... później poznać takie rzeczy jak.. LD,
telepatię.
A jak medytować?/czyli wchodzić w stan
alfa?
Zamknij oczy, ułóż się wygodnie w łóżku, nie miej napiętych
żadnych mięśni, najlepiej jak będziesz to robić z początku
przed snem kiedy nikt ci nie przeszkodzi, bardzo ważne jest
skupienie, jeśli potrafisz się bardzo dobrze skupić to będą
sukcesy. Co do skupienia - możesz poćwiczyć wpatrująć się
w jakiś punkt na ścianie przez dłuższy czas :). Ok, dalej:
pozbądź się wszelkich stresów, cierpień, to musi być chwila
zapomnienia o codziennych obowiązkach. Teraz pomyśl oczymś
przyjemnym, jesteś na wakacjach na Hawajach :) wokół palmy
i piękne kobitki (lub faceci jak kto woli), zimny drink z
parasolką w wysokiej szklance z kostakami lodu, ustaw gałki
oczne wysoko (jakbyś patrzył do góry) to dodatkowo relaksuje
i przyśpiesza efekt. Nie myśl o niczym, oddychaj głęboko,
możesz skupić się na swoim oddechu, teraz zacznij odliczanie
od stu do zera, nie odwrotnie. Skup się na każdej wypowiadanej
w myślach liczbie, poczuj jej kształt zobacz jej kolory. Kiedy
najdzie cię jakaś niechciana myśl odegnaj ją, spokojnie i
konsekwentnie, nie zniechęcaj się! Pewnie będzie ciężko myśleć
o niczym ale da się, zobaczysz z czasem. Odliczaj dalej z
krótkimi przerwami. Jak już odliczyłeś do ! prawdopodobnie
przebywasz w alfa, nie będę opisywać jak dostać się do theta
bo świadomie jest to trudne i zazwyczaj robią to ludzie o
niezwykłych zdolnościach. Pamiętaj żeby codziennie ćwiczyć,
z każdym dniem możesz zmniejszać liczbę, np po kilku zacznij
odliczać od 80 itd. Kiedy już dobrze opanujesz wchodzenie
w alfa, w kilka sekund, możesz powiedzieć o sobie, że jesteś
dobry :). Po jakimś czasie będziesz "czuć" alfa
od razu po zamknięciu powiek, liczy się wprawa (przypomina
się tekst z matrixa:"Ja już nie widzę znaków, cyferek...teraz
to są brunetki, blondynki...") Musisz zrozumieć o co
chodzi.
Wychodzenie z alfa?
Wbrew pozorom żeby prawidłowo wyjść z alfa nie należy po
prostu otworzyć oczu, najlepiej poinformuj swój umysł co robisz:
"Za chwilę policzę do dziesięciu i otworzę oczy i będę
całkowicie przebudzony, z doskonałym samopoczuciem, chętny
do życia. 10,9..3,2,1 otwieram oczy, czuję się doskonale."
Wizualizacja
No właśnie, jest bardzo pomocna w medytacji, im lepiej wykorzystasz
moc obrazów w umyśle tym lepszy będziesz później (nie wspominam
już o ucieleśnianiu wizualizacji :) ale zostawmy to na razie).
Wyobraź sobie jakiś prosty, prymitywny przedmiot, powiedzmy
kredka, Obracaj ją w myślach na wszystkie strony, musisz ją
dogłębnie zbadać, takiej głębi kolorów nie da ci żadna karta
graficzna :), skoncentruj się na kredce, odegnaj każdą niechcianą
myśl. Najlepiej by było jabyś podczas jednej sesji badał jeden
przedmiot, aby się nie dekoncentrować i zbadać super dokładnie.
Zdziwisz się do jakich wniosków można dojść podczas medytacji.
A może coś trudniejszego? Nie ma sprawy. W ciągu dnia odwiedź
miejsce w którym nigdy nie byłeś, przyglądnij się mu i wieczorem
odtwórz podczas medytacji ze wszystkimi szczegółami. Zacznij
od ukształtowania terenu, dodaj budynki, później jakieś szczegóły;
później dodaj warunki atmosferyczne i najtrudniejsze spróbuj
tchnąć życie w to miejsce, śpiew ptaków, biegnący kot, lub
coś jeszcze, nie będzie łatwo ale uda się :).
A jeżeli masz problemy z wizualizacją skomplikowanych przedmiotów,
no cóż i na to jest rada: spróbuj w pamięci wykonywać bardzo
skomplikowane działania matematyczne (np. w słupku czy jak
tam wolisz) wyobraź sobie to! Jak rozwiązujesz zadanie!
Stwórz własny świat RPG. Lub inny :P Pamiętaj o wszystkich
szczegółach i postaraj się jak najdłużej utrzymać ekscytującą
przygodę.
To tyle jeśli chodzi o część pierwszą, wystarczająco dużo
na początek, dziel się swoimi wrażeniami na forum! Razem się
wzbogacimy o doznania!
ravau |