|
|
Strefa
51
Niewiele ludzi słyszało o pewnym tajemniczym
miejscu na pustyni w USA w stanie Nevada, Strefie 51. Obecnie
nikt nie kwestionuje jej istnienia, pomimo to nie znajdziesz
jej na mapie. Znajduje się tam bowiem tajemna baza wojskowa,
w której podobno prowadzone są badania nad UFO. Mówi się nawet,
że tutaj przeniesiono szczątki rozbitego w Roswell pojazdu
wraz z nieznanymi istotami. Kompleks składa się z wielu budynków
i pasa startowego dla samolotów. To tutaj właśnie prowadzone
były badania nad samolotem F 117 Stealth, oczywiście środki
masowego przekazu nigdy nie podały tego do wiadomości szerszemu
gronu. Od kiedy coraz więcej ludzi interesuje się tym miejscem
postanowiono je ogrodzić i bardzo dobrze chronić, zarówno
na lądzie jak i w powietrzu.
Osobie, której uda się dojść aż do płotu ukaże się tabliczka
z napisem "Teren wojskowy, Wejście grozi śmiercią".
|

|
Kiedyś pewien zaintrygowany,
anonimowy człowiek postanowił się wybrać w to miejsce. Podróżował
przez pustynię, aż udało mu się podejść w miarę blisko, jakże
był zaskoczony gdy po chwili spotkał uzbrojonych żołnierzy,
którzy najwyraźniej już wiedzieli o nim. W środku |
| pustyni? Zagrozli mu, że jeśli
się nie wycofa, będą musieli go zabić, i wyprowadzili go w bezpieczne
miejsce. Widocznie dotarł za daleko... Czy kiedyś poznamy prawdę?
Okazuje się, że jest ktoś kto postanowił ją ujawnić. A przynajmniej
tak twierdzi, że ją zna.
Lozar ukończył akademię fizyczną, uważany jest za osobę
prostą więc wydaje się wiarygodny. Wyjawił publicznie światu,
że pracował w strefie a dokładniej w S4 czyli podziemnym segmencie
pod łańcuchem górskim. Tam zobaczył konstrukcje, które do
złudzenia przypominały NOLE (Nol - niezid. obiekt latający),
mówił nawet, że niektóre stały pochylone o ścianę, jakby były
naprawiane. "Nie było śladu jakichkolwiek złączeń czy
spawów, nie było widać żadnych śrub ani nitów, wszystko miało
miękki i okrągły brzeg, jakby było zrobione z wosku, na chwilę
podgrzane, a potem ostudzone." Bob uważa, że prowadzone
tam są badania nad "zielonymi ludzikami" i pojazdami,
którymi się poruszają. Może wydawać się to śmieszne ale nie
możemy ani tego potwierdzić ani całkowicie odrzucić. Być może
jedyną funkcją kompleksu wojskowego było eksperymentowanie
nad nowymi technologiami nieznanymi światu, nad nowym rodzajem
broni, jak i sprzętu wojskowego. Może niekoniecznie Amerykanie
zawarli pakt z istotami z poza Ziemi. Może inni naukowcy też
się przełamią i zaczną mówic, a może Lozar okaże się zwykłym
oszustem szukającym sławy. Jednak wykrywacz kłamstw nie stwierdził
że Bob lże. Wydaje mi się, że uwierzył on tak bardzo w to,
że tam był, że nie mógł skłamać. Na ostateczne rozwiązanie
zagadki będziemy musieli jeszcze długo poczekać.
ravau
Co ciekawe w 2000 roku za pomocą ruskiego satelity udało
się zrobić kilka fotek strefie. Zobaczysz je tutaj. |
|
|
|
|